Nienawiść – jak ją zwyciężyć?

Luty 29th, 2012


Czasami czujemy się obezwładnieni poprzez własną niemoc w stosunku do tego, co czujemy. Zdarza się tak, że nie umiemy zapanować nad sobą, choć wiemy, iż będziemy żałować konsekwencji nieprzemyślanych decyzji. Z drugiej strony, negatywne odczucia mogą nas trapić od bardzo dawna – od tak dawna, iż z czasem już instynktownie życzymy innym źle, że nie chcemy, aby inni mieli lepiej niż my, aby im się nie udawało. Oprócz negatywnych konsekwencji, jakie to ze sobą niesie, pod postacią strat na zdrowiu, odcięcia się od innych ludzi, oszukiwaniu siebie i osób w swoim towarzystwie, czujemy niechęć i długotrwały smutek. Historia pokazała, że nienawiść prowadzi do nieobliczalnych konsekwencji, gdy ludzie pragną jedynie tego, aby uprzykrzyć życie innym.

Czym jest nienawiść, każdy podświadomie wie – każdy odczuł to kiedyś, obcując z innymi ludźmi. Różne są jej odmiany – może być nienawiść taka, która nas rujnuje oraz taka, która może nam bardzo pomóc. Ta pierwsza jest oczywista – za każdym razem, gdy czujemy się gorsi, gdy ktoś nam wyrządzi krzywdę lub zachowa się nieodpowiednio. Wtedy mamy pełne prawo do tego, aby czuć pewien stopień zdenerwowania, choć nie zawsze jednocześnie jesteśmy usprawiedliwieni do poczucia nienawiści. To uczucie jest tak intensywne, że bywa niekiedy nazywane przeciwieństwem miłości – jest niezwykle intensywne i długo nie potrafimy sobie z nim poradzić. Z drugiej strony, nienawiść, również w okrojonym znaczeniu przejawiającym się jako złość, potrafi nam pomóc. Za każdym razem, gdy musimy bronić siebie albo osób nam bliskich, czujemy uzasadnioną złość. Również gdy jesteśmy świadkami niesprawiedliwości, gdy ktoś niewinny ponosi karę za coś, czego nie zrobił – czujemy nienawiść do sądu lub innej instancji, która wydała niesprawiedliwy osąd. Za każdym razem więc istotnym jest, aby wiedzieć, jakie jest źródło i powód danego uczucia, i odpowiednio je wykorzystać.

Przykładów tego jak nienawiść wpływa na ludzi i ich relacje z otoczeniem jest setki. Ja chciałbym przedstawić jeden, znany ze świata sportu. Dotyczy on dziedziny, którą żywo się interesuję – boksu, a wydarzeniem, jakie przytoczę, jest znana każdemu fanowi tego sportu walka znana pod nazwą Thrilla in Manila. Była to walka pomiędzy Joe Frazierem a Muhammadem Alim. Sama walka przeszła do historii boksu jako przykład tego, za co ludzi kochają ten sport. Dla mnie jednak ważniejsze jest to, co działo się przed walką.

Znany ze swojej porywczości, niezważania na wypowiadane słowa, oraz doskonałej techniki walki na ringu, Muhammad Ali był niekwestionowanym mistrzem świata w boksie. Do czasu spotkania na ringu Joe Fraziera. „Walka stulecia”, jak później okrzyknięto to spotkanie, było pierwszą porażką wielkiego mistrza. Piętnaście rund i wygrana na punkty Fraziera podcięła skrzydła Aliemu. Po spotkaniu, pomiędzy oboma bokserami zaczął powstawać konflikt, przeradzający się w nienawiść. Czym to było spowodowane? Muhammad Ali, być może z powodu przegranej i zranionej dumy, być może z innych powodów, zaczął w mediach publicznie obrażać swojego przeciwnika. Znane było powiedzenie Aliego odwołujące się do Fraziera, że jest gorylem. Podczas wywiadu dla telewizji ABC, obaj bokserzy oglądali tę walkę i mieli ją komentować. Podczas transmisji dziesiątej rundy, Ali nazwał Joego ignorantem, co było powodem do wszczęcia bójki w studiu. Obu mężczyzn musiała rozdzielać ekipa telewizyjna. Później było jeszcze gorzej.
Do czego zmierzam? Na tym przykładzie widać, jak nienawiść, która na ringu może przybrać raczej formę agresji sportowej, która pobudza i zmusza do walki, przeszła z właśnie z ringu do życia osobistego i wpłynęła na zachowanie dorosłych sportowców. Po incydencie w studiu telewizyjnym doszło do kilku kolejnych, bardzo nieprzyjemnych przypadków, aż do drugiej walki obu bokserów. W następnym spotkaniu wygrał Ali, co przyczyniło się do jego kolejnych zniewag rzucanych pod adresem przeciwnika. Do trzeciego spotkania Panów na ringu doszło w atmosferze obopólnej, otwarcie głoszonej nienawiści. Było to tak silne, iż Frazier, wiele lat po walce przyznał się, że był gotowy poświęcić swoje życie dla tej walki. Najważniejsze było udowodnienie tego, iż jest lepszy i że może pokonać Muhammada.

Po walce, która okazała się historycznym spotkaniem, Muhammad Ali był już innym człowiekiem. Zdał sobie sprawę, z jak wspaniałym przeciwnikiem miał okazję się zmierzyć i przeprosił Fraziera. Chciał mu wynagrodzić poprzednie lata, w których obrażał jego samego i jego rodzinę. Co na to ten drugi, który nieustannie był przedmiotem kpin rywala, zarówno na jak i poza ringiem? Powiedział, iż cieszy się, że Muhammad odniósł tak poważne obrażenia. Napawa go satysfakcją to, że jego umysł już nie może pracować tak jasno, jak wcześniej. Że cieszy się z tego, że zrobił mu krzywdę.

Tak właśnie działa nienawiść. Gromadzona gorycz, niechęć do drugiego człowieka, powoduje to, iż przestajemy działać racjonalnie do tego stopnia, iż słowa to za mało, aby naprawić wyrządzoną krzywdę. Jak zatem walczyć z nienawiścią? Kontynuując przykład Joe Fraziera, każda osoba w jego towarzystwie radziła mu to, aby wybaczył Aliemu. Ten przecież go przeprosił. Wydaje mi się, że lepszego remedium na nienawiść nie ma – aby móc skutecznie z nim walczyć, należy przebaczyć winy drugiej osoby i puścić je w niepamięć. Sztuka wybaczania jest trudna, ale to dzięki jej opanowaniu, możemy skutecznie walczyć z nienawiścią.


Kategorie: Artykuły

Tagi: , , , Napisz komentarz



Kanał z komentarzami1 Komentarz

  1. Maja Dąbrowska

    Często bywa tak, że jesteśmy źli na siebie i kierujemy nienawiść do wewnątrz. Zdarza się, że nie potrafimy powiedzieć ,nie”- nie jesteśmy asertywni… Dlatego najlepiej skorzystać ze szkolenia, które nauczy nas planować swój czas, a także pokaże w jaki sposób być asertywnym. http://www.szkolenia.avenhansen.pl/szkolenia-otwarte/zarzadzanie-czasem-z-elementami-asertywnosci-2012-03-15-krakow.html

Napisz komentarz


Feed

http://www.inwestycjawkadry.info / Nienawiść – jak ją zwyciężyć?