Kierownikiem nikt się nie rodzi, ani nie staje się przez przypadek. Badania tematu ukazały, że pozostawanie zwierzchnikiem formalnym często nie ma nic wspólnego z szacunkiem pracowników czy realnym i rzeczywistym przywództwem. Kierownik to jedynie  nazwa piastowanego stanowiska, zaś przywódca to wyłoniony w warunkach naturalnych lider, charakteryzujący się określonymi umiejętnościami oraz cechami.

Droga do takiego stanu nie jest ani łatwa, ani krótka, a do tego nie każdemu uda się na nią wejść i szczęśliwie ukończyć. Jedyne co stanowi pewnik i co możemy gwarantować na początku naszej ścieżki, to etapy, które wyróżnia się w procesie uzyskiwania statutu naturalnego przywódcy.

Zatrudnienie na stanowisku kierownika. Awans bądź zatrudnienie na tym stanowisku pozwala sprawować formalną władzę, którą pracownicy muszą uznać. Kierownik posiada wiedzę i doświadczenie, które dają mu możliwość pełnienia powierzonej funkcji.

Realizacja, wdrażanie w życie funkcji kierowniczych. Kierownik uczy się swoich podwładnych a oni jego, starając się skupić na zauważanych przez obydwie strony pozytywach. Lider zajmuje się również wdrażaniem teorii w praktykę, w celu realizacji postawionych wcześniej założeń, pokonując równocześnie problemy i napotykane przeszkody.

Rozszerzanie funkcji kierowniczych. Pracownicy coraz mocniej utożsamiają się z kierownikiem, ciesząc się, że to właśnie on piastuje tę funkcję. Wzrasta także ich zaangażowanie i motywacja co wiąże się z rosnącym przywiązaniem do firmy. Sam kierownik stara się uczestniczyć w rozwoju pracowników, rozszerzając na przykład sposoby komunikacji.

Dalsze rozszerzanie funkcji kierowniczych. Kierownik staje się autorytetem, który doradza i pomaga pracownikom. Sam skupia się na podnoszeniu  morale zespołu, przekonując ich do rozszerzania pozytywnych umiejętności takich jak otwartość czy innowacyjność.

Narastająca świadomość. Kierownik staje się osobą godną zaufania, która wzbudza poczucie bezpieczeństwa. Pracownicy bez obawy powierzają mu podejmowanie decyzji, mając przeświadczenie, że dokona on słusznych wyborów. Kierownik sam także dochodzi do pozytywnych wniosków, zdaje sobie sprawę ze swojej roli i stara się udowodnić, iż jest rzeczywiście godzien jej sprawowania. Pracownicy spontanicznie określają kierownika, jako swojego szefa.

Jeśli zapytacie się przywódcy, który rzeczywiście jest liderem, jak doszedł do tego ostatniego etapu, czyli  momentu, w którym się obecnie znajduje, to z pewnością odpowie wam, że nie był to proces prosty, a raczej rozciągnięty w czasie okres nauki. Jakie rady mają dla nas ci, którym się udało:

  • Naucz się umiejętnie słuchać, okazuje się, że jest to istotniejsza kompetencja aniżeli zdolność wysławiania się.
  • To czym się zajmujesz wykonuj najlepiej jak potrafisz, dbając o stałe dokształcanie się. Nie można bowiem wymagać maksimum od innych, jeśli samym sobie pobłażamy.
  • Szanuj swoich rozmówców, pamiętając o godności drugiego człowieka, która nie ma nic wspólnego z wyrażanymi przez niego poglądami.
  • Nie staraj się przypodobać innym, przytakując wygłaszanym przez nich poglądom, jeśli twoje opinie są zgoła inne. Każdy ma prawo do własnego zdania, a szacunku nie zyskamy dzięki skrywaniu swoich prawdziwych pomysłów czy przyświecających nam idei.
  • Bądź wysoce zmotywowany. Nie uda ci się mobilizować zespołu, który zobaczy u Ciebie choć cień zawahania.
  • Nie staraj się dominować, tylko w celu podkreślenia rangi zajmowanego stanowiska. To twoje czyny i zachowania sprawią bądź nie, ze będziesz poważany.

Dzięki powyższym radom z pewnością, będzie nam łatwiej osiągnąć cel, do którego zmierzamy. Ważne jest, abyśmy pamiętali, że jest to możliwe, a nawet pożądane, gdyż tylko wówczas będziemy w stanie sprawnie i efektywnie kierować zespołem, oraz gdy rzeczywiście będziemy na to gotowi. Nie można mieć bowiem dwóch twarzy, innej dla naszych zwierzchników a kolejnej dla podwładnych, bowiem tego typu kłamstwa wychodzą najszybciej na jaw, a gdy zostaną zdemaskowane, nie możemy już liczyć na rehabilitację w oczach współpracowników.

I jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia, pamiętajmy, że nie każdy musi być czy jest stworzony do bycia prawdziwym przywódcą. Istnieją nawet segmenty, w których ‘zwykły’ kierownik, ma jak najbardziej rację bytu i jest w stanie efektywnie pokierować zespołem, a dla samego zainteresowanego oznacza to mniej pracy i wysiłku. Jednak czy warto? Czy nie lepiej kłaść się spać z myślą, że to co robimy wykonujemy najlepiej jak potrafimy, że wiedza, którą posiadamy jest jeszcze aktualna? Oraz czy za parę lat, będziemy podobnie patrzeć na siebie w lustro, wiedząc jakimi kierownikami byliśmy.


Szkolenie: Warsztat pracy menedżera