Do czego może doprowadzić perfekcjonizm?

Styczeń 30th, 2013


Naturalnym jest fakt, że każda jednostka dąży do bycia najlepszym w swoim mniemaniu. Najpierw, przed samym sobą przyznaje co lub kto jest dlań wzorem do naśladowania, jakie wartości i umiejętności pragnie posiąść, oraz jaki kierunek rozwoju obrać, po to aby później zabrać się do mozolnej pracy udoskonalania samego siebie. I o ile nie ma nic zdrożnego w tym, że staramy się rozwijać, podnosić swoje kwalifikacje, pracować nad aparycją ale i nad wnętrzem, o tyle problemem staje się fakt, że czasami zapędzamy sami siebie w kozi róg, z którego nie bardzo widzimy wyjście, perfekcjonizm to bowiem dwa zabarwienia znaczeniowe: to pozytywne i negatywne.

Perfekcjonizm w pierwszym wydaniu odnosi się zazwyczaj do przymiotnika: perfekcyjny. Mówi nam o jakości wykonania, które jest na najwyższym poziomie, o precyzji, wydatności, idealnym dopasowaniu, jednym słowem o perfekcji. Pejoratywne zabarwienie powyższego słowa, wydaje się mieć bardziej skomplikowane wytłumaczenie, gdy dotyczy, nie wydarzeń czy produktów, a człowieka, który nie tak łatwo potrafi sprostać narastającym oczekiwaniom, radzeniu sobie ze wszystkimi otaczającymi go sprawami oraz z pytającym wzrokiem obserwatorów, którzy często z pewną rezerwą ale i wręcz dezaprobatą przyglądają się tym perfekcyjnym. Dlaczego zatem coś co z samej nazwy ma być najlepsze, budzi nasze wątpliwości? Sprawiają to ci, którzy do tej perfekcji dążą. Po pierwsze przyjrzyjmy się przyczynom ich ciągłej potrzeby ulepszania się. Co oznacza, że jednostka wciąż musi udowadniać (zresztą- tak na marginesie- przede wszystkim samemu sobie), że stać ją na więcej i więcej? Prawdopodobnie są to kompleksy, czy lęki jeszcze z czasów dzieciństwa, tak silnie zakorzenione i niemożliwe do wypielenia, że nawet wiele lat późnej domagają się dowodów, ewidentnych przykładów na to, że dana osoba podnosi się, idzie dalej i nieustannie udoskonala to, co, według niej, doskonałe nie było. To nie to jest jednak najsmutniejsze. Perfekcyjni perfekcjoniści wymagają nie tylko od siebie, ale również od innych. Ich poukładany, czysty od bałaganu świat harmonii i ładu, nie pozwoli przecież, żeby jakikolwiek czynnik zewnętrzny zniweczył pieczołowicie wypracowane dotychczasowe sukcesy i powodzenia. Dlatego otaczający go ludzie także powinni chodzić jak w zegarku, gdyż każda ewentualna niefrasobliwość, spóźnienie bądź niedokładność mogłyby zrujnować cały idealny plan. Najlepiej przekonują się o tym partnerzy, ale przede dzieci perfekcjonistów. Zazwyczaj już od narodzin przewidziane są dla nich konkretne role a także scenariusze, które winny być wypełnione, i tak naprawdę nikt nie zastanawia się nad innymi rozwiązaniami czy pozostałymi ewentualnościami. Dziecko, jak cała reszta ma być po prostu perfekcyjne, ale czy szczęśliwe?

Czy odnajdujesz siebie w niniejszym opisie? Czy pewne zachowania i mechanizmy są ci znane z autopsji? Nawet jeśli tak, to żadna katastrofa jeszcze się nie stała, liczy się za to fakt i świadomość, że zdajesz sobie sprawę w czym tkwi problem a my pomożemy Ci sobie z nim poradzić.

  • Przypomnij sobie gdzie byłeś na początku drogi do perfekcjonizmu, a zobaczysz ile kilometrów musiałeś przejść, i o ile dalej zaszedłeś, niż to sobie na początku obiecałeś.

  • Przypomnij sobie jaki pierwszy konkretny cel pamiętasz, a potem wypunktuj, te pozostałe, które wykonałeś niejako przy okazji.

  • Odpowiedz sobie na pytanie: czy świętowałeś kiedyś swoje sukcesy, czy do tej pory odhaczałeś je jedynie niczym punkty w kalendarzu?

  • Kiedy jesteś naprawdę szczęśliwy, czy rozumiesz w ogóle czym jest radość oraz zrelaksowanie?

  • Pomyśl o swoich współpracownikach, rodzinie, o tym jakie zbudowałeś z nimi relacje i czy na pewno cię one satysfakcjonują?

Nasuwające się pytania mogą cię zaskoczyć, ale to właśnie ten element zaskoczenia może pomóc ci zrozumieć, że świat wokół ciebie to nie świat doskonałości i perfekcji, ale normalności, na którą składają się przeróżne aspekty, a w tym także niedoskonałość, czasowe lenistwo, nie tylko pozytywne uczucia czy też niechęć do pewnych osób. To jest właśnie rzeczywistość, obmyta z lukru i udawania, natomiast pełna prawdziwych emocji, różnych zdarzeń i nieoczekiwanych obrotów sytuacji. Zresztą, na koniec warto zawsze dodać, że perfekcjonistą warto bywać, ale niekoniecznie być.


Kategorie: Artykuły

Tagi: , , , , , Napisz komentarz



Napisz komentarz


Feed

http://www.inwestycjawkadry.info / Do czego może doprowadzić perfekcjonizm?